Нужно ли журналистике обучать (taught), или ее надо подхватить, как вирус (caught)? Should it be caught or taught? Этот вопрос недавно задали маститому британскому журналисту Джереми Пэксмену (Jeremy Paxman) на встрече в лондонском журналистском клубе Frontline.
Год 2007-й, по мнению вашего автора, в большей степени запомнится событиями телерынка, а не творческими достижениями в создании телеконтента… Итоги телегода-2007 и прогнозы на телегод-2008.
Ilu jest w Polsce dziennikarzy? Dwadzieścia, trzydzieści tysięcy – może więcej. Jeśli policzyć wszystkich, którzy się za dziennikarzy UWAŻAJĄ, produkują wizytówki z napisem REDAKTOR, uczestniczą w konferencjach prasowych, akredytują się na mecze piłkarskie, obsługują różne konferencje, kończą jedną z ponad dziewięćdziesięciu szkół (kierunków, wydziałów) dziennikarskich – to liczba ta zaiste jest imponująca. Być REDAKTOREM teraz, to nobilitacja, to wejście do kręgu ludzi wtajemniczonych, WIEDZĄCYCH więcej niż przeciętny obywatel, wpływających na losy kraju. Przekonałem się o tym także, widząc rekordową frekwencję na egzaminie wstępnym w naszym Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego w tym roku. Rekordy dotychczas biły: psychologia, prawo, medycyna – ale żeby na jedno miejsce w IDiKS startowało prawie 22 osoby!!! Tego jeszcze nie było. Choć – Bogiem a prawdą – a mam zajęcia z pierwszoroczniakami – ten najazd dał nam dzieciaki całkiem mądre, z otwartą głową, przyjemnie z nimi pracować.